
Aromaterapeutka wyjaśnia, jak olejki eteryczne mogą wspierać Twoje zdrowie

Chłodna pogoda i ciemne wieczory to idealny czas na domową aromaterapię, by zadbać o nasze ciało i umysł czarującymi aromatami olejków eterycznych. Marika Külm, członkini Estońskiego Stowarzyszenia Aromaterapii i aromaterapeutka, opowiada nam bardziej szczegółowo o olejkach eterycznych, ich działaniu i aromaterapii.
Zanim Marika dotarła do aromaterapii, studiowała biologię na Uniwersytecie w Tartu. Choć z zawodu nie jest botaniczką, lecz mikrobiolożką, zawsze interesowały ją natura, zwierzęta i rośliny. Zwłaszcza zioła. „Badałam w książkach, jak działają różne zioła, i w pewnym momencie pomyślałam, że potrzebuję kogoś mądrzejszego, kto pomoże mi nauczyć się więcej albo przynajmniej potwierdzi moją dotychczasową wiedzę” – wspomina Marika. Tak właśnie 20 lat temu Marika trafiła do Szkoły Aromaterapii Epp Allik. „Najpierw znalazłam kurs o ziołach i tak zaczęło się to powoli rozwijać. Poznałam ludzi z branży i olejki eteryczne, ukończyłam kurs podstawowy i zrozumiałam, że właśnie tego chcę się uczyć” – mówi Marika.
Za działaniem olejków eterycznych stoją solidne podstawy naukoweWspomina, że najciekawsze w olejkach eterycznych było dla niej to, z czego się składają. „Olejki eteryczne składają się oczywiście ze związków chemicznych i coraz bardziej interesowało mnie, jakie są ich substancje czynne, jak działają i jak wspierają funkcjonowanie naszego organizmu” – mówi Marika.
„Jesteśmy przyzwyczajeni do tego, że lek to coś, co przyjmujemy, wstrzykujemy lub wcieramy. Tak samo jest z olejkiem eterycznym” – mówi Marika. Za działaniem olejków eterycznych stoją solidne podstawy naukowe. O ile 10% różnych substancji czynnych dociera do organizmu przez skórę, o tyle aż 70% dociera do niego drogami oddechowymi. Olejek eteryczny unosi się w pomieszczeniu, a wdychany przemieszcza się wraz z powietrzem do płuc, gdzie zachodzi aktywna wymiana. Substancje czynne olejku eterycznego trafiają wtedy bezpośrednio do krwiobiegu, a następnie przez krwiobieg do całego ciała.
„Nie promujemy spożywania olejków eterycznych, bo wiąże się to z wieloma zagrożeniami. Trzeba umieć zdiagnozować, co leczyć, trzeba znać dawki i stężenie” – wyjaśnia. Ponadto ważne jest, by rozumieć, co dzieje się w organizmie z olejkiem eterycznym – czy, w jakiej ilości i jak dotrze on do miejsca, które leczymy, oraz czy ilość olejku eterycznego, która dotarła, wystarcza do leczenia. Może też nie być informacji o tym, jak olejki eteryczne są przekształcane w procesie metabolicznym, ani nie możemy ocenić, czy te przetworzone metaboliczne związki pośrednie są toksyczne i czy uszkadzają nasze nerki i wątrobę.
Jak więc działa olejek eteryczny?
Związki chemiczne zawarte w olejkach eterycznych wpływają na nasz ośrodkowy układ nerwowy. W górnej części jamy nosowej znajdują się receptory węchowe, na które oddziałują cząsteczki olejków eterycznych. Stamtąd impuls wywołany przez cząsteczkę przemieszcza się przez opuszkę węchową do różnych części mózgu (kora wielka, układ limbiczny) i sygnał zostaje przetworzony. „Najlepsze dla mnie jest to, że w jednej części naszego mózgu, w międzymózgowiu, znajdują się różne jądra, z których jedno – podwzgórze – reguluje wiele procesów w ludzkim ciele. Na przykład reguluje odruchy związane z postrzeganiem zapachów, a także reakcje emocjonalne na różne zapachy” – wyjaśnia Marika. Podwzgórze z kolei połączone jest z przysadką mózgową. „Przysadka reguluje gruczoły dokrewne, które produkują hormony bezpośrednio wpływające na nasze reakcje biochemiczne. Zapachy wpływają więc w dużym stopniu na nasze ciała fizyczne” – mówi. Wpływanie na organizm poprzez zmysł węchu jest bardzo szybkie – wystarczy wdech i niemal natychmiast zapachy zaczynają oddziaływać na procesy w Twoim ciele.
Jak używać olejków eterycznych?
„Jeśli występuje napięcie mięśniowe, jednym ze sposobów jego złagodzenia jest masaż, w którym wykorzystuje się olejki eteryczne razem z olejem do masażu. Wchłaniają się przez skórę i przy regularnym stosowaniu mogą działać skutecznie. Olejki eteryczne mogą też łagodzić lęk i napięcie psychiczne, ale Marika podkreśla, że niekoniecznie oznacza to, że stres zniknie bez wyeliminowania jego źródła. „Innymi słowy, ważne, by odpuścić z innego miejsca – odpocząć albo wprowadzić zmianę w życiu. Oczywiście nie zawsze da się to zrobić, a wtedy aromaterapia pomaga łatwiej przejść przez napięte sytuacje” – mówi Marika.
Sama Marika lubi w domu wziąć kąpiel, by rozładować napięcie. „Jeśli miałaś trudniejsze chwile i chcesz móc choć spokojnie zasnąć, dobrym pomysłem jest dodanie olejku eterycznego do wody w kąpieli stóp lub do wody w kąpieli całego ciała” – sugeruje. Trzeba pamiętać, że olejku eterycznego nie wolno wkraplać bezpośrednio do wody. „Przed zanurzeniem w wodzie kąpielowej olejek trzeba zemulgować na przykład z miodem lub tłustą śmietanką, która zawiera tłuszcz. To pomaga olejkowi eterycznemu rozpuścić się w wodzie kąpielowej” – wyjaśnia Marika. Klasyczne aromaty odpowiednie do tego zabiegu to cytrusy, które Estończycy bardzo lubią. „Grejpfrut, mandarynka, czerwona pomarańcza, słodka pomarańcza: są bezpieczne i niemęczące, a przy tym pobudzające. Może zdejmą napięcie psychiczne, ale jednocześnie głowa będzie jasna, a nogi na ziemi” – mówi Marika. Jeśli jednak masz bardzo trudne lub napięte sytuacje, możesz też wybrać geranium, jaśmin, drzewo sandałowe, petitgrain – w zależności od upodobań. Zawsze przed użyciem upewnij się, że dany olejek jest wskazany do stosowania u ludzi. Na przykład u dzieci, kobiet w ciąży, osób starszych i osób z problemami zdrowotnymi należy kontrolować dawkowanie i zaczynać od małych ilości.
Czy wiesz, jak długo może naraz pracować dyfuzor?
W domu olejków eterycznych można używać również w dyfuzorze lub kominku aromaterapeutycznym, który rozprasza olejki eteryczne wraz z parą. Podobną opcją jest zwykły kominek zapachowy, gdzie nad palącą się podgrzewaczką znajduje się miseczka wypełniona wodą i olejkami eterycznymi. „Z pewnością nie mogą działać przez cały dzień, ale 30 do 60 minut wystarczy. Potem zachowuj ten sam odstęp, a w międzyczasie wpuść do pomieszczenia powietrze. Inaczej łatwo o przedawkowanie i może rozboleć Cię głowa” – instruuje Marika.
Trzeba też uwzględnić ilość olejków eterycznych dozowanych do nawilżacza. „Dawkowanie zależy od wielkości pomieszczenia. Ogólna zasada to 4 krople na 10 m2, 8 kropli na 20-30 m2. Niektóre olejki eteryczne, takie jak ylang-ylang, są bardzo intensywne i wystarczy nawet jedna kropla. Jednocześnie cytrusów można dać kilka kropli więcej”. Sama Marika ma od czasu do czasu swoje ulubione olejki eteryczne. „Ylang-ylang jest dobry, choć niektórzy uważają, że jest zły. Moimi faworytami są zdecydowanie różne owoce cytrusowe – na przykład czerwona pomarańcza, a do tego tulsi, znane też jako bazylia święta, które bardzo pobudza. Wśród faworytów teraz i wcześniej był wetiwer – olejek pozyskiwany z krzewiastej rośliny, który działa relaksująco i kojąco.
„
Aby jej ulubione olejki były w razie potrzeby pod ręką, Marika nosi przy sobie sztyft zapachowy, czyli osobiste perfumy, które wygodnie stosować dla poprawy samopoczucia. „Do małej buteleczki z kulką dodano olejki eteryczne, które pobudzają i wspierają. Nie musi ich być kilka, wystarczy parę” – mówi. Oprócz buteleczki z kulką do zrobienia perfum potrzebny jest też bezzapachowy olej bazowy, na przykład nierafinowany olej z pestek winogron lub olej jojoba. Sama Marika woli nierafinowany olej kokosowy. „Gdy mieszanka przyjemnych aromatów jest gotowa do wymieszania, można nanieść ją na punkty pomiaru tętna lub pod nos, jeśli chcesz, by substancje czynne przyjemnego aromatu trafiły do krwiobiegu” – mówi Marika.
Aromaterapia może być też czymś znacznie więcej niż zwykłą przyjemnością
„W ostatnich latach skierowałam się ku aromaterapii klinicznej, która w Estonii wciąż jest mało rozpowszechniona, ale w której olejki eteryczne mogą pomóc osobom zmagającym się ze zdrowiem. Dziś nie jest już śmiałe stwierdzenie, że można leczyć olejkami eterycznymi, ale jest dobra współpraca z medycyną” – mówi Marika. Mianowicie prowadzi się badania nad zmniejszeniem ilości antybiotyków w połączeniu z olejkami eterycznymi. Mogłoby to ograniczyć ilość antybiotyków w leku. Ponadto na przykład w Holandii i Anglii aromaterapia została zintegrowana z systemem medycznym. „Nie mówimy o medycynie alternatywnej, lecz o medycynie integracyjnej, gdzie olejki eteryczne stosuje się do łagodzenia problemów trawiennych i bólu lub w leczeniu ran. W wielu miejscach nie używa się już środków dezynfekujących, lecz roztworów olejków eterycznych. Przy bólach głowy lub innych dolegliwościach aromaterapię łączy się z konkretnymi technikami dotyku. Praktykuje się ją też u pacjentów onkologicznych, których nie można masować” – wspomina Marika. Jeśli z powodu chemioterapii organizm czuje się źle, a nastrój jest podły, istnieją różne metody inhalacji poprawiające samopoczucie. Aromaterapia oficjalnie uznawana jest za gałąź medycyny alternatywnej, choć olejki eteryczne były szeroko badane, a niektóre ich efekty zostały udowodnione. Aromaterapia to dobry sposób, by uczynić życie ludzi bardziej żywym i zrelaksowanym.
Jeśli ktoś jest bardziej zainteresowany aromaterapią i jej nauką, można to robić w Akademii Zdrowia Kristel Krautman, gdzie Marika uczy niektórych przedmiotów. Można też zwrócić się do Tartu Health Care College, gdzie zdobędziesz wiedzę przynajmniej w ramach kursu podstawowego. Możesz też uczyć się za granicą, na przykład biorąc udział w e-kursach w Aromahead Institute lub uczestnicząc w konferencji Botanica 2022.
[gap height=”50px”]
Jeśli spodobało Ci się to, co przeczytałeś, podziel się z innymi…

























